﻿<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
		>
<channel>
	<title>Komentarze do Ilona Junga</title>
	<atom:link href="http://www.ilonajunga.pl/wordpress/?feed=comments-rss2" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://www.ilonajunga.pl/wordpress</link>
	<description>Witam Cię serdecznie na moim blogu o trychologii.</description>
	<lastBuildDate>Wed, 21 Mar 2012 19:34:41 +0000</lastBuildDate>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	<generator>http://wordpress.org/?v=</generator>
	<item>
		<title>Skomentuj Zadaj pytanie., którego autorem jest Ilona</title>
		<link>http://www.ilonajunga.pl/wordpress/?p=75#comment-60</link>
		<dc:creator>Ilona</dc:creator>
		<pubDate>Wed, 21 Mar 2012 19:34:41 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://www.ilonajunga.pl/wordpress/?p=75#comment-60</guid>
		<description>Panie Michale
Woda brzozowa na łysienie androgenowe nie pomoże. Mezoterapia jeżeli jest wykonana minoxidilem nieco ograniczy postęp łysienia ale nie zlikwiduje go. U mężczyzn w wielu przypadkach skuteczne jest leczenie skojarzone- doustnie Finasteryd lub Dutasteryd i wcieranie loxonu 5% 2x dziennie. Leki może przepisać każdy lekarz. Leczenie jest skuteczne jeżeli jest podjęte odpowiednio wcześnie- kiedy mieszki włosowe nie zostały jeszcze zniszczone przez DHT. Trzeba dużo cierpliwości ponieważ leki bierze się przez cały czas, po odstawieniu włosy wypadną. Nikt do tej pory nic mądrzejszego nie wymyślił.
Pozdrawiam</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Panie Michale<br />
Woda brzozowa na łysienie androgenowe nie pomoże. Mezoterapia jeżeli jest wykonana minoxidilem nieco ograniczy postęp łysienia ale nie zlikwiduje go. U mężczyzn w wielu przypadkach skuteczne jest leczenie skojarzone- doustnie Finasteryd lub Dutasteryd i wcieranie loxonu 5% 2x dziennie. Leki może przepisać każdy lekarz. Leczenie jest skuteczne jeżeli jest podjęte odpowiednio wcześnie- kiedy mieszki włosowe nie zostały jeszcze zniszczone przez DHT. Trzeba dużo cierpliwości ponieważ leki bierze się przez cały czas, po odstawieniu włosy wypadną. Nikt do tej pory nic mądrzejszego nie wymyślił.<br />
Pozdrawiam</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Skomentuj Zadaj pytanie., którego autorem jest Michał</title>
		<link>http://www.ilonajunga.pl/wordpress/?p=75#comment-59</link>
		<dc:creator>Michał</dc:creator>
		<pubDate>Mon, 19 Mar 2012 14:49:39 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://www.ilonajunga.pl/wordpress/?p=75#comment-59</guid>
		<description>Mam problem z wypadaniem włosów zwolnilem się z pracy przez to przebywałem w Angli do Polski jade 12 kwietnia czy jest jakas szansa na odrost włosów na zakolach mam strasznie duże zakola stosuje masaż palcami i coś czuje włosy ale nie jestem na 100% czy to włosy na zakolach mam taki jasny zarost chyba to jest meszek czy powinienem nadal robić masaż jak wróce do Polski mam zamiar kupić wodę brzozową i za pomocą tego wcierać.Czytałem o mezoterapii skóry głowy czy jest szansa że włosy odrosna za pomocą tego podobno mają na pewno przestać wypadać jestem zdesperowany strasznie nie chce nigdzie wychodzić ludzie zaczeli gadać o moich włosach czy może mi pani powiedzieć czy jest jakaś szansa czy było zrezygnować z pracy która mię trochę stresowała czy mam jakieś szanse na odrost jeżeli jest do andregenowe wypadanie może spokój w polsce skupienie sie na włosach na masażu pomoże mi w tym no i ta mezoterapia proszę o odpowiedż.



Dziękuję bardzo !!</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Mam problem z wypadaniem włosów zwolnilem się z pracy przez to przebywałem w Angli do Polski jade 12 kwietnia czy jest jakas szansa na odrost włosów na zakolach mam strasznie duże zakola stosuje masaż palcami i coś czuje włosy ale nie jestem na 100% czy to włosy na zakolach mam taki jasny zarost chyba to jest meszek czy powinienem nadal robić masaż jak wróce do Polski mam zamiar kupić wodę brzozową i za pomocą tego wcierać.Czytałem o mezoterapii skóry głowy czy jest szansa że włosy odrosna za pomocą tego podobno mają na pewno przestać wypadać jestem zdesperowany strasznie nie chce nigdzie wychodzić ludzie zaczeli gadać o moich włosach czy może mi pani powiedzieć czy jest jakaś szansa czy było zrezygnować z pracy która mię trochę stresowała czy mam jakieś szanse na odrost jeżeli jest do andregenowe wypadanie może spokój w polsce skupienie sie na włosach na masażu pomoże mi w tym no i ta mezoterapia proszę o odpowiedż.</p>
<p>Dziękuję bardzo !!</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Skomentuj Zadaj pytanie., którego autorem jest Ilona</title>
		<link>http://www.ilonajunga.pl/wordpress/?p=75#comment-57</link>
		<dc:creator>Ilona</dc:creator>
		<pubDate>Wed, 14 Mar 2012 14:35:40 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://www.ilonajunga.pl/wordpress/?p=75#comment-57</guid>
		<description>Niestety nie znam nikogo z Łodzi ani z Poznania kto zajmował by się tą metodą.
Pozdrawiam serdecznie.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Niestety nie znam nikogo z Łodzi ani z Poznania kto zajmował by się tą metodą.<br />
Pozdrawiam serdecznie.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Skomentuj Zadaj pytanie., którego autorem jest Beata</title>
		<link>http://www.ilonajunga.pl/wordpress/?p=75#comment-56</link>
		<dc:creator>Beata</dc:creator>
		<pubDate>Sat, 10 Mar 2012 15:54:41 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://www.ilonajunga.pl/wordpress/?p=75#comment-56</guid>
		<description>Paznokcie są bez zmian, są twarde jak nigdy. Nie rozdwajają się, nie są też łamliwe.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Paznokcie są bez zmian, są twarde jak nigdy. Nie rozdwajają się, nie są też łamliwe.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Skomentuj Zadaj pytanie., którego autorem jest Ilona</title>
		<link>http://www.ilonajunga.pl/wordpress/?p=75#comment-54</link>
		<dc:creator>Ilona</dc:creator>
		<pubDate>Sat, 10 Mar 2012 13:40:52 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://www.ilonajunga.pl/wordpress/?p=75#comment-54</guid>
		<description>U Pani zbiegły się 2 jednostki chorobowe o podłożu autoimmunoagresji. Z przyczyn , które nie są do końca poznane Pani organizm produkuje przeciwciała przeciwko tarczycy oraz przeciwko komórkom mieszka włosowego.
Prawdopodobnie podłoże wszystkiego leży w genetyce. Choroba może być dziedziczna ale nie musi. Może zaatakować każdego w każdym wieku. 
Jest to defekt odporności komórkowej (pierwotny defekt układu limfocytarnego).
Stres może wyzwolić proces chorobowy (najczęściej), ale nie jest jego główną przyczyną. W stresie po prostu jeszcze bardziej obniża się odporność.

Według Pani opisu sadzę, że jest to postać w której traci Pani włosy wszędzie czyli Universalis. Proszę napisać czy współistnieją zmiany paznokciowe.

Robienie badań hormonalnych jest rzeczywiście bezcelowe ponieważ ewidentnie mamy podłoże autoimmunologiczne. 
Ani mezoterapia ani światło Led na to niestety nie pomogą. Cygnolina również niekoniecznie.
Najlepsze efekty do tej pory przynosi metoda DCP. Jest to leczenie alergenem kontaktowym o nazwie Difenylocyclopropenon. Leczenie trwa 2 lata i może być skuteczna w 90 %.
Niestety na niektórych nie działa. 

Jednym z lekarzy zajmujących się leczeniem tą metoda jest dr. Wasyłyszyn z Warszawy. Jednak przed przystąpieniem do leczenia należałoby wcześniej skonsultować czy przy tym typie łysienia to pomoże (universalis). Pani dermatolog miała niestety rację- przy łysieniu plackowatym całościowym może nie dojść do odrostu. Chciałabym móc powiedzieć Pani coś innego, niestety na dzień dzisiejszy medycyna nie potrafi w 100% sobie z tym poradzić.
Pozdrawiam serdecznie i trzymam kciuki.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>U Pani zbiegły się 2 jednostki chorobowe o podłożu autoimmunoagresji. Z przyczyn , które nie są do końca poznane Pani organizm produkuje przeciwciała przeciwko tarczycy oraz przeciwko komórkom mieszka włosowego.<br />
Prawdopodobnie podłoże wszystkiego leży w genetyce. Choroba może być dziedziczna ale nie musi. Może zaatakować każdego w każdym wieku.<br />
Jest to defekt odporności komórkowej (pierwotny defekt układu limfocytarnego).<br />
Stres może wyzwolić proces chorobowy (najczęściej), ale nie jest jego główną przyczyną. W stresie po prostu jeszcze bardziej obniża się odporność.</p>
<p>Według Pani opisu sadzę, że jest to postać w której traci Pani włosy wszędzie czyli Universalis. Proszę napisać czy współistnieją zmiany paznokciowe.</p>
<p>Robienie badań hormonalnych jest rzeczywiście bezcelowe ponieważ ewidentnie mamy podłoże autoimmunologiczne.<br />
Ani mezoterapia ani światło Led na to niestety nie pomogą. Cygnolina również niekoniecznie.<br />
Najlepsze efekty do tej pory przynosi metoda DCP. Jest to leczenie alergenem kontaktowym o nazwie Difenylocyclopropenon. Leczenie trwa 2 lata i może być skuteczna w 90 %.<br />
Niestety na niektórych nie działa. </p>
<p>Jednym z lekarzy zajmujących się leczeniem tą metoda jest dr. Wasyłyszyn z Warszawy. Jednak przed przystąpieniem do leczenia należałoby wcześniej skonsultować czy przy tym typie łysienia to pomoże (universalis). Pani dermatolog miała niestety rację- przy łysieniu plackowatym całościowym może nie dojść do odrostu. Chciałabym móc powiedzieć Pani coś innego, niestety na dzień dzisiejszy medycyna nie potrafi w 100% sobie z tym poradzić.<br />
Pozdrawiam serdecznie i trzymam kciuki.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Skomentuj Zadaj pytanie., którego autorem jest Beata</title>
		<link>http://www.ilonajunga.pl/wordpress/?p=75#comment-53</link>
		<dc:creator>Beata</dc:creator>
		<pubDate>Sat, 10 Mar 2012 10:24:59 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://www.ilonajunga.pl/wordpress/?p=75#comment-53</guid>
		<description>Zapomniałam dodać że mam &#039;dziury&#039; w środkowych częściach brwi oraz rzęs. Lecz wąsik rośnie i nic się z nim nie dzieje. A meszek na twarzy uległ miniaturyzacji jakiś czas temu, a w październiku był jeszcze większy niż zwykle. 
Zauważyłam też że włosy pod pachami szybciej mi rosną, a na nogach czy rękach ulegają zanikowi.

W okolicach bikini zauważyłam dwa placki - czy prawdą jest że jeśli przy łysieniu plackowatym zaczynają wypadać włosy z innych części ciała to te na głowie mogą już mi nie odrosnąć? Bo taką rzecz usłyszałam 2tygodnie od dermatolog w poradni przy szpitalnej do której już nigdy więcej nie pójdę.

Pani Ilono czy powinnam się martwić?</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Zapomniałam dodać że mam &#8216;dziury&#8217; w środkowych częściach brwi oraz rzęs. Lecz wąsik rośnie i nic się z nim nie dzieje. A meszek na twarzy uległ miniaturyzacji jakiś czas temu, a w październiku był jeszcze większy niż zwykle.<br />
Zauważyłam też że włosy pod pachami szybciej mi rosną, a na nogach czy rękach ulegają zanikowi.</p>
<p>W okolicach bikini zauważyłam dwa placki &#8211; czy prawdą jest że jeśli przy łysieniu plackowatym zaczynają wypadać włosy z innych części ciała to te na głowie mogą już mi nie odrosnąć? Bo taką rzecz usłyszałam 2tygodnie od dermatolog w poradni przy szpitalnej do której już nigdy więcej nie pójdę.</p>
<p>Pani Ilono czy powinnam się martwić?</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Skomentuj Zadaj pytanie., którego autorem jest Beata</title>
		<link>http://www.ilonajunga.pl/wordpress/?p=75#comment-52</link>
		<dc:creator>Beata</dc:creator>
		<pubDate>Sat, 10 Mar 2012 09:58:16 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://www.ilonajunga.pl/wordpress/?p=75#comment-52</guid>
		<description>Pani Ilono, od jakiegoś czasu czytam to co Pani pisze bo i mnie dotknął problem łysienia plackowatego...

Mam 24lata, wszystko zaczęło się rok temu w styczniu gdy nagle przy myciu zauważyłam zwiększoną ilość wypadających włosów, zaczęłam wówczas łykać Revalid - 6 kapsułek dziennie - kuracja trwała 6miesięcy, bez efektów mimo że 2lata wcześniej poradził sobie z nadmiernie wypadającymi włosami. Morfologia krwi wyszła prawidłowa.

W marcu ubiegłego roku fryzjerka się mnie zapytała czy to przypadkiem nie blizna, bo znalazła mały placek wielkości &#039;złotówki&#039;, udałam się prędko do dermatolog która przepisała Advantan krem do wcierania. Zaprzestałam używać suszarki, prostownicy i powiedziałam koniec farbowaniu włosów - jestem z natury blondynką, jednak z wiekiem tracił swój jasny kolor. 

W lipcu zmieniłam dermatolog, dostałam do wcierania parę buteleczek Loxon5% oraz Alpicort E - niestety nic nie pomogło. 30dniowa seria zastrzyków z wit.B6 - też nic nie dała. Włosy dalej leciały z głowy, ale tylko ten jeden placek się powiększał i zrobiły się niewielkie prześwity na zakolach. 

Endokrynolog w lipcu stwierdził u mnie niedoczynność tarczycy - łykam od tej pory Euthyrox 50/75 na zmianę co 2dzień. Od lipca zamieniłam Revalid na Silicę oraz zaczęłam pić Gelacet. 

W październiku trafiłam na oddział dermatologiczny celem pełniejszej diagnozy - jednak badań nie było zbyt wiele. Trichogram dał taki obraz: anagen 40%, katagen 11%, telogen 3%, włosy dysplastyczne 40%, obecność włosów wykrzyknikowych. I niestety podwyższone przeciwciała tarczycowe które świadczą o Hashimoto - ale nie mam guzków na tarczycy.

Wprowadzono mi PUVA-terapię na którą chodziłam przez 2miesiące. Niestety pod koniec listopada, zaczęły pojawiać się nowe nowe placki (cały czas miałam tylko jeden który się powiększał) ale włosów podczas mycia wypadało znacznie mniej - nie zatykało mi odpływu w wannie, plusem prowadzonej puva-terapii był odrost zakoli. Podczas kontroli u dermatolog w poradni przy szpitalu - powiedziano mi że mam przecież podwyższone przeciwciała tarczycowe i nie powinnam się naświetlać, i dostałam zakaz chodzenia na puva-terapię. A placków na głowie z każdym dniem było coraz więcej, a grubość kitki się zmniejszała.

Na początku lutego otrzymałam cygnolinę 1% do wcierania każdego dnia w skórę głowy, ale nie mogłam wytrzymać tego podrażnienia, skóra za bardzo swędziała.

Do pielęgnacji włosów używam szamponu Novoxidyl oraz BiovaxMed. 

W tym tygodniu postanowiłam zgolić włosy na 1cm, bo już nie miałam jak ukrywać placków pod bawełnianymi opaskami. Zakupiłam perukę.

W gabinecie fryzjerskim wykupiłam serię zabiegów laserem BioLight mającym na celu zwiększyć produkcję kolagenu - zabiegi trwają po 40minut - dwa razy w tygodniu. Światło lasera oparte jest o &quot;miękkie&quot; światło LED o biologicznym spektrum fali 650nm stymuluje włosy do wzrostu. Nie wiem czy mi pomoże ale chcę spróbować wszystkiego. 

Myślę także o mezoterapii igłowej, jednak dermatolog która mnie prowadzi od tygodnia twierdzi że nie jest ona skuteczna w leczeniu łysienia plackowatego. 

Wczoraj zaczęłam kolejny raz przygodę z PUVA-terapią - oby tym razem coś pomogła. Do wcierania w skórę głowy używam obecnie ampułki z placentą roślinną hiszpańskiej firmy Postquam.

Odnośnie badań hormonalnych nie robiłam ich, bo lekarze - ginekolog, dermatolog, endokrynolog twierdzą że nie ma sensu abym wydawała na nie pieniądze skoro mam okres regularnie co miesiąc - bo oni oczywiście nie chcą dać mi zlecenia na te badania bo są za drogie. Zaznaczę też w ciąży nie jestem i nigdy nie byłam. 

Mam pytanie, co więcej mogę zrobić by wiedzieć dlaczego mam łysienie plackowate? Wiem że jest to choroba na podłożu autoimmunologicznym, ale coś musiało ją wywołać. Proszę o radę.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Pani Ilono, od jakiegoś czasu czytam to co Pani pisze bo i mnie dotknął problem łysienia plackowatego&#8230;</p>
<p>Mam 24lata, wszystko zaczęło się rok temu w styczniu gdy nagle przy myciu zauważyłam zwiększoną ilość wypadających włosów, zaczęłam wówczas łykać Revalid &#8211; 6 kapsułek dziennie &#8211; kuracja trwała 6miesięcy, bez efektów mimo że 2lata wcześniej poradził sobie z nadmiernie wypadającymi włosami. Morfologia krwi wyszła prawidłowa.</p>
<p>W marcu ubiegłego roku fryzjerka się mnie zapytała czy to przypadkiem nie blizna, bo znalazła mały placek wielkości &#8216;złotówki&#8217;, udałam się prędko do dermatolog która przepisała Advantan krem do wcierania. Zaprzestałam używać suszarki, prostownicy i powiedziałam koniec farbowaniu włosów &#8211; jestem z natury blondynką, jednak z wiekiem tracił swój jasny kolor. </p>
<p>W lipcu zmieniłam dermatolog, dostałam do wcierania parę buteleczek Loxon5% oraz Alpicort E &#8211; niestety nic nie pomogło. 30dniowa seria zastrzyków z wit.B6 &#8211; też nic nie dała. Włosy dalej leciały z głowy, ale tylko ten jeden placek się powiększał i zrobiły się niewielkie prześwity na zakolach. </p>
<p>Endokrynolog w lipcu stwierdził u mnie niedoczynność tarczycy &#8211; łykam od tej pory Euthyrox 50/75 na zmianę co 2dzień. Od lipca zamieniłam Revalid na Silicę oraz zaczęłam pić Gelacet. </p>
<p>W październiku trafiłam na oddział dermatologiczny celem pełniejszej diagnozy &#8211; jednak badań nie było zbyt wiele. Trichogram dał taki obraz: anagen 40%, katagen 11%, telogen 3%, włosy dysplastyczne 40%, obecność włosów wykrzyknikowych. I niestety podwyższone przeciwciała tarczycowe które świadczą o Hashimoto &#8211; ale nie mam guzków na tarczycy.</p>
<p>Wprowadzono mi PUVA-terapię na którą chodziłam przez 2miesiące. Niestety pod koniec listopada, zaczęły pojawiać się nowe nowe placki (cały czas miałam tylko jeden który się powiększał) ale włosów podczas mycia wypadało znacznie mniej &#8211; nie zatykało mi odpływu w wannie, plusem prowadzonej puva-terapii był odrost zakoli. Podczas kontroli u dermatolog w poradni przy szpitalu &#8211; powiedziano mi że mam przecież podwyższone przeciwciała tarczycowe i nie powinnam się naświetlać, i dostałam zakaz chodzenia na puva-terapię. A placków na głowie z każdym dniem było coraz więcej, a grubość kitki się zmniejszała.</p>
<p>Na początku lutego otrzymałam cygnolinę 1% do wcierania każdego dnia w skórę głowy, ale nie mogłam wytrzymać tego podrażnienia, skóra za bardzo swędziała.</p>
<p>Do pielęgnacji włosów używam szamponu Novoxidyl oraz BiovaxMed. </p>
<p>W tym tygodniu postanowiłam zgolić włosy na 1cm, bo już nie miałam jak ukrywać placków pod bawełnianymi opaskami. Zakupiłam perukę.</p>
<p>W gabinecie fryzjerskim wykupiłam serię zabiegów laserem BioLight mającym na celu zwiększyć produkcję kolagenu &#8211; zabiegi trwają po 40minut &#8211; dwa razy w tygodniu. Światło lasera oparte jest o &#8222;miękkie&#8221; światło LED o biologicznym spektrum fali 650nm stymuluje włosy do wzrostu. Nie wiem czy mi pomoże ale chcę spróbować wszystkiego. </p>
<p>Myślę także o mezoterapii igłowej, jednak dermatolog która mnie prowadzi od tygodnia twierdzi że nie jest ona skuteczna w leczeniu łysienia plackowatego. </p>
<p>Wczoraj zaczęłam kolejny raz przygodę z PUVA-terapią &#8211; oby tym razem coś pomogła. Do wcierania w skórę głowy używam obecnie ampułki z placentą roślinną hiszpańskiej firmy Postquam.</p>
<p>Odnośnie badań hormonalnych nie robiłam ich, bo lekarze &#8211; ginekolog, dermatolog, endokrynolog twierdzą że nie ma sensu abym wydawała na nie pieniądze skoro mam okres regularnie co miesiąc &#8211; bo oni oczywiście nie chcą dać mi zlecenia na te badania bo są za drogie. Zaznaczę też w ciąży nie jestem i nigdy nie byłam. </p>
<p>Mam pytanie, co więcej mogę zrobić by wiedzieć dlaczego mam łysienie plackowate? Wiem że jest to choroba na podłożu autoimmunologicznym, ale coś musiało ją wywołać. Proszę o radę.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Skomentuj Zadaj pytanie., którego autorem jest Ilona</title>
		<link>http://www.ilonajunga.pl/wordpress/?p=75#comment-50</link>
		<dc:creator>Ilona</dc:creator>
		<pubDate>Thu, 08 Mar 2012 07:43:32 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://www.ilonajunga.pl/wordpress/?p=75#comment-50</guid>
		<description>Objawy raczej nie wskazują na AGA . Jeżeli jednak chciałaby Pani wykluczyć AGA należałoby zrobić trichoscan, który podaje stopień miniaturyzacji mieszków.

Przyczyną słabego odrostu mogą być leki immunosupresyjne. Odnośnie skóry głowy -jedynie badanie mikrokamerą w 200 krotnym powiększeniu może nam  powiedzieć co się na skórze dzieje.  
Na pobudzenie ukrwienia i odrostu proponuję masaże skóry głowy polegające na przesuwaniu palcami skórą po czaszce (nie palcami po skórze). Można to robić zarówno na sucho jak i z preparatem wcierkowym ( placenta, benedetti, serum 1.3, lotion 1.4 lub inne ampułki). Masaż powinien trwać 8-10 minut.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Objawy raczej nie wskazują na AGA . Jeżeli jednak chciałaby Pani wykluczyć AGA należałoby zrobić trichoscan, który podaje stopień miniaturyzacji mieszków.</p>
<p>Przyczyną słabego odrostu mogą być leki immunosupresyjne. Odnośnie skóry głowy -jedynie badanie mikrokamerą w 200 krotnym powiększeniu może nam  powiedzieć co się na skórze dzieje.<br />
Na pobudzenie ukrwienia i odrostu proponuję masaże skóry głowy polegające na przesuwaniu palcami skórą po czaszce (nie palcami po skórze). Można to robić zarówno na sucho jak i z preparatem wcierkowym ( placenta, benedetti, serum 1.3, lotion 1.4 lub inne ampułki). Masaż powinien trwać 8-10 minut.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Skomentuj Zadaj pytanie., którego autorem jest Marioleczka</title>
		<link>http://www.ilonajunga.pl/wordpress/?p=75#comment-48</link>
		<dc:creator>Marioleczka</dc:creator>
		<pubDate>Tue, 06 Mar 2012 09:52:15 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://www.ilonajunga.pl/wordpress/?p=75#comment-48</guid>
		<description>Biorę leki, aby nie odrzucić przeszczepu, leków przeciwwirusowych nie biorę ;)

Łojotoku juz nie ma, skóra czysta, włosy nie lecą;). Niemniej jednak cos jest właśnie ze skórą głowy. Bardzo pilnuję, aby nic sie tam nie namnażało, robię sobie przed myciem maseczkę: mix olejów jojoba, z kiełków pszenicy, rycynowego, olejek eteryczny rozmarynowy - 2 krople, ekstrakt z drożdźy.

W lipcu wypadały mi włosy, w sumie przestały jakis miesiąc temu - przyczyna był szampon, jak go odstawiłam przestały lecieć niemal natychmiast - szampon wysyszał, miał dobry skład, taki ekologiczny, dlatego go stosowałam. ;)

Na podstawie tego, co wyzej napisałam, myślę, że, może nie jedyną, ale jedna z możliwości jest problem ze skórą głowy.

Ferrytynę robiłam kiedyś, mój lekarz wychwicił lekką niedokrwistość, wtedy włosy troche sie sypały. Dostałam zelazo (biorę do dziś, mimo dobrych wyników), wyniki mam b. dobre, ale obecnej ferrytyny nie znam. Poproszę o to badanie jutro;)

Miałam badania hormonów nadenrczowych w szpitalu - robią mi tak raz na dwa lata, kortizol był w dolnych granicach normy, co i tak mnie cieszyło, bo wcześniej był ponizej normy.

Włosów odrosło w sumie sporo, ale jeszcze drugie tyle by się przydało. Myśli Pani jest szansa by odrosły? i ciągle nurtuje mnie sprawa łysienia androgenowego, wiem, że objawy chyba raczej nie wskazują na to, ale nie wiem, może to jest łysienie androgenowe?</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Biorę leki, aby nie odrzucić przeszczepu, leków przeciwwirusowych nie biorę <img src='http://www.ilonajunga.pl/wordpress/wp-includes/images/smilies/icon_wink.gif' alt=';)' class='wp-smiley' /> </p>
<p>Łojotoku juz nie ma, skóra czysta, włosy nie lecą;). Niemniej jednak cos jest właśnie ze skórą głowy. Bardzo pilnuję, aby nic sie tam nie namnażało, robię sobie przed myciem maseczkę: mix olejów jojoba, z kiełków pszenicy, rycynowego, olejek eteryczny rozmarynowy &#8211; 2 krople, ekstrakt z drożdźy.</p>
<p>W lipcu wypadały mi włosy, w sumie przestały jakis miesiąc temu &#8211; przyczyna był szampon, jak go odstawiłam przestały lecieć niemal natychmiast &#8211; szampon wysyszał, miał dobry skład, taki ekologiczny, dlatego go stosowałam. <img src='http://www.ilonajunga.pl/wordpress/wp-includes/images/smilies/icon_wink.gif' alt=';)' class='wp-smiley' /> </p>
<p>Na podstawie tego, co wyzej napisałam, myślę, że, może nie jedyną, ale jedna z możliwości jest problem ze skórą głowy.</p>
<p>Ferrytynę robiłam kiedyś, mój lekarz wychwicił lekką niedokrwistość, wtedy włosy troche sie sypały. Dostałam zelazo (biorę do dziś, mimo dobrych wyników), wyniki mam b. dobre, ale obecnej ferrytyny nie znam. Poproszę o to badanie jutro;)</p>
<p>Miałam badania hormonów nadenrczowych w szpitalu &#8211; robią mi tak raz na dwa lata, kortizol był w dolnych granicach normy, co i tak mnie cieszyło, bo wcześniej był ponizej normy.</p>
<p>Włosów odrosło w sumie sporo, ale jeszcze drugie tyle by się przydało. Myśli Pani jest szansa by odrosły? i ciągle nurtuje mnie sprawa łysienia androgenowego, wiem, że objawy chyba raczej nie wskazują na to, ale nie wiem, może to jest łysienie androgenowe?</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Skomentuj Zadaj pytanie., którego autorem jest Ilona</title>
		<link>http://www.ilonajunga.pl/wordpress/?p=75#comment-47</link>
		<dc:creator>Ilona</dc:creator>
		<pubDate>Tue, 06 Mar 2012 08:19:13 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://www.ilonajunga.pl/wordpress/?p=75#comment-47</guid>
		<description>Witam
Bierze Pani jakieś leki po przeszczepie i przeciwwirusowe?

Jeżeli jest warstwa łojowa na skórze głowy-należy najpierw skórę oczyścić a później kontynuować wcierki. Po łojotoku mogły powstać blokady w mieszkach ograniczające wchłanianie.

Proszę jeszcze dodatkowo zbadać poziom ferrytyny w krwi oraz zrobić badania hormonów nadnerczowych.
Pozdrawiam.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Witam<br />
Bierze Pani jakieś leki po przeszczepie i przeciwwirusowe?</p>
<p>Jeżeli jest warstwa łojowa na skórze głowy-należy najpierw skórę oczyścić a później kontynuować wcierki. Po łojotoku mogły powstać blokady w mieszkach ograniczające wchłanianie.</p>
<p>Proszę jeszcze dodatkowo zbadać poziom ferrytyny w krwi oraz zrobić badania hormonów nadnerczowych.<br />
Pozdrawiam.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
</channel>
</rss>

